Musimy jak najszybciej zrobić z Warszawy miasto „wolnego Internetu”. Nie powolnego, tylko wolnego, w pełni otwartego. Dostęp do usług internetowych musi być w stolicy powszechny i dla większości obywateli darmowy. Program „wolnego Internetu” będzie polegał na umożliwieniu firmom internetowym, komunikacyjnym nadawania sygnału, najlepiej na terenie całego miasta i umożliwienie najpierw studentom warszawskim, a następnie innym zawodom i mieszkańcom Warszawy bezpłatnego korzystania z takich usług. Może się to nie spodobać obecnym operatorom internetowym. Pewnie na tym stracą i podniosą larum, ale cóż … Rozwój wymaga poświęceń
Tym tekstem z dzisiejszego wpisu na blogu Kazimierza Marcinkiewicza specjalisci od PR sie nie popisali. Takich glupot dawno nie czytalem ;) Jedni operatorzy mają świadczyć usługi darmowego dostępu internetu a drugim ma się to nie podobać. Ciekawe jak ograniczyć na początku dostęp tylko dla studentów. A jeśli chodzi o kwestie finansową to szło by to w 10 milionów złotych jak nie w 100 milionów złotych. A dostęp do internetu w stolicy jest w miare powszechny więc nie ma co marnować tak wielkich pieniędzy.
Ale wraz w wyborami takich pomysłów każdy polityk ma mnóstwo.
Powiązane wpisy:










Michal.Cach
on sie 18th, 2006
@ 19:17:
dlaczego gospodarka działa tak dobrze – bo od pół roku posłowie nic konkretnego nie zrobili (czyli nie zdążyli czegoś spe@$#$)
aż strach się bać, gdy politycy się za coś biorą